Policja z Wrocławia szuka sprawców brutalnego zamordowania psa rasy york. Ktoś podciął zwierzęciu gardło, zwłoki zapakował do worka i wrzucił do Odry.
Jak pisze portal TuWroclaw.com, psa znalazła podczas patrolu Wodna Służba Ratownicza. Aby jednak wydostać yorka na brzeg, potrzebna była pomoc specjalistycznej grupy ratowniczej. – Zostaliśmy poproszeni o wsparcie i natychmiast ruszyliśmy im na pomoc. Dzięki naszej współpracy udało się wydobyć to makabryczne znalezisko – relacjonuje Specjalistyczna Jednostka Ratownicza ECO. – Pies, który został zidentyfikowany jako duży york, został znaleziony blisko brzegu. Jesteśmy pełni smutku i oburzenia w obliczu tak okrutnego czynu, który pozostawił trwały ślad bólu – dodają ratoniwcy. – Trwały ślad takiego okrucieństwa nie powinien pozostać bez konsekwencji. Razem musimy walczyć o sprawiedliwość dla zwierząt – podkreślają.
Na miejscu wezwano policję, która już szuka właściciela zwierzęcia i spróbuje odtworzyć okoliczności, w jakich pies zginął. Dokładne przyczyny śmierci psa ma określić sekcja zwłok.
